niedziela, 28 sierpnia 2016

Co się dzieje z SBO 2017? Dlaczego UMS nie podał dotąd żadnych terminów? Czy zaskoczy nas nimi z dnia na dzień?

Jak wszyscy wiedzą, 4 edycja SBO 2017 niestety jeszcze się nie rozpoczęła. Mimo to wokół niej zdążyło pojawić się już szereg niewystępujących dotąd patologii. Wierzchołkiem góry lodowej, który każdy może zobaczyć sam, jest w szczególności niepoinformowanie mieszkańców przez Urząd Miasta Szczecin(a) (dalej urząd, UM lub UMS) o terminach składania wniosków. Co więcej o tych terminach mieszkańcy powinni być poinformowani z odpowiednim wyprzedzeniem, gdyż nieznany jest także nawet roboczy projekt rozporządzenia prezydenta miasta regulujący szczegóły m.in. dotyczące samych wniosków, nieopisane w ogólnej uchwale Rady Miasta.

Tymczasem zgodnie z przewidywaniami, po wyczerpaniu mojej cierpliwości i dobrej woli, 10 sierpnia 2016 złożyłem skargę na bezczynność Urzędu Miasta Szczecin(a) (dalej UM lub UMS) w zakresie nieudostępnienia kompletnej informacji publicznej na złożony przeze mnie wniosek z 20 czerwca 2016 i przewlekanie odpowiedzi na wniosek z 6 lipca 2016. Niestety skargę tę składa się za pośrednictwem bezczynnego urzędu, dlatego też nie mogę wykluczyć, że pod pretekstem okresu urlopowego UMS przekaże tę skargę do WSA po terminie. Za takie opóźnianie grozi mu kolejna grzywna, ale UMS takimi błahymi rzeczami się chyba nie przejmuje. I tak za wszystko zapłacą podatnicy.

Postaram się teraz dokładniej wyjaśnić, co mnie do zadawania urzędowi pytań skłoniło. Było to w szczególności:

1. Utrudnianie i ograniczanie dostępu, a w skaranych przypadkach nieupublicznianie w BIP Urzędu Miasta Szczecin(a) materiałów związanych z SBO oraz nieinformowanie ogółu mieszkańców o ich istnieniu.

2. Wymuszenie na UMS większej przejrzystości i sprawności działań związanych z SBO poprzez zadawanie takich pytań, na które odpowiadając UMS będzie musiał potwierdzić, że w istocie jego dotychczasowe działania są co raz bardziej dalekie od ideału, pomimo jego „doświadczenia” w organizacji 3 poprzednich edycji SBO.

3. Naruszenie przez UMS ustawy o ochronie danych osobowych w zakresie udostępniania adresów e-mail osób zapisanych do niejawnej listy mailingowej Zespołu ds. SBO, niepoczuwanie się w tym zakresie urzędników do winy i jakby tego było mało, publiczne (na otwartych spotkaniach Zespołu ds. SBO, w BIP konsultacji SBO 2017 są nagrania) przerzucenie tej winy na moją osobę, posługując się przy tym różnymi insynuacjami i pejoratywnymi określeniami.





W uzupełnieniu do punktu 2 przedstawię krótkie porównanie edycji SBO 2015 i SBO 2016 z SBO 2017.

O SBO 2014 wspomnę opisowo.
  • Pierwsza edycja SBO została zorganizowana przez prezydenta Szczecina nagle, bez uprzedzenia, w połowie wakacji. 
  • Formularze wniosków były skompilowane, nieprzejrzyste i niejasne.
  • Niejawne były zasady odrzucania i wpisywania przez urzędników na listę zadań mieszkańców.
  • Reszta jawnych zasad budżetu zmieniała się w trakcie zgłaszania zadań a później także w czasie głosowania.
  • Same zasady zostały opracowane z wykluczeniem mieszkańców i narzucone im z góry bez chociażby próby jakichkolwiek konsultacji.
  • Zwycięskie zadanie zagarnęło niemal całą pulę środków pozbawiając resztę zadań możliwości ich realizacji.
  • Rzekomo przypadkowo zwycięskie zadanie dostało numer "1." na listach do głosowania. 
  • Autorzy zadań zostali bezprawnie utajnieni.
  • Dopiero po głosowaniu wyszło na jaw, że autor zwycięskiego zadania został prezesem politycznego stowarzyszenia prezydenta "Szczecin dla Pokoleń",
  • a żona tego prezesa wygrała w tym samym czasie konkurs w urzędzie na podinspektora w wydziale podatków i opłat lokalnych, "wygrywając" z 76 innymi kandydatami spełniających wymagania konkursu.

Porównanie edycji SBO 2015 i SBO 2016 z niedoszłym SBO 2017
Edycja
Budżet
Czas na zgłaszanie zadań
Czas na głosowanie
SBO 2015
5 mln zł
31 dni
30.05.2014 – 30.06.2014
20 dni
01.10.2014 – 21.10.2014
SBO 2016
6 mln zł
44 dni
01.06.2015 – 15.07.2015
20 dni
01.10.2015 – 21.10.2015
SBO 2017
7 mln zł
18 dni*,**
29.08.2016* – 18.09.2016*
9 dni*
14.11.2016*– 23.11.2016*
* Plan upubliczniony pod naciskiem przez UMS (jednak nie przypuszczam, aby w poniedziałek plan ten się urzeczywistnił)
**18 dni ponieważ UMS jest nieczynny w soboty i niedziele. Nie ma wówczas możliwości złożenia w urzędzie papierowej wersji wniosku.

Nie wprost poprzez dostęp do informacji publicznej (nr sprawy 44942/BOP/-XXVIII/16) można było się dowiedzieć, że składanie wniosków w SBO 2017 planowane jest od 29.08.2016, bowiem na stronach BIP UMS działa od niedawna publiczny „Wykaz informacji udostępnianych na wniosek” zawierający  zgodnie z Zarządzeniem Nr 227/16 Prezydenta Miasta Szczecin(a) z 14.06.2016nieedytowalny dokument urzędowy zawierający odpowiedź, bez załączników”. Co istotne w zgodnie z tym zarządzeniem w wykazie tym brak jest zadanych urzędowi pytań (nie wiadomo więc, na jakie pytania UMS odpowiada), nie ma załączników, a same dokumenty mają formę skanów uniemożliwiającą kopiowanie tekstu lub kliknięcie w skomplikowane odnośniki do stron BIP podawane przez urzędników (zresztą wnioskodawcy otrzymują identyczne skany i nieświadomi tego muszą następnie prosić o dokument umożliwiający kopiowanie tekstu, oczekując na niego kolejne 2 tygodnie).

 
W uzupełnieniu do punktu 3 nadmienię, że pojawił się on tu jako wątek poboczny, jednak ponieważ opisany w nim fakt zaistniał i mimo wszystko dotyczył SBO, nie mogłem pozostawić go bez ciągu dalszego. Z jednej strony UMS naruszył moje dobre imię, a z drugiej naruszył ustawę o ochronie danych osobowych wobec mnie oraz innych osób zapisanych do Zespołu ds. SBO.

Jest jeszcze trzecia strona. Wiadomo, że dużo trudniej jest oceniać czyjeś działania i zadawać niewygodne pytania, jeśli łączą nas z urzędem dobre lub przynajmniej neutralne relacje. Pewnych pytań wówczas nigdy się nie zada, np. bo nie wypada, albo aby nikogo nie urazić itd. 

Natomiast w przypadku zepsucia przez UMS tych relacji, nie ma już tego rodzaju dylematów. UMS mogę więc zapytać o wszystko bez zważania, czy wyjdzie na jaw czyjaś nieudolność, niekompetencja, zła wola czy naruszenie prawa oraz bez oglądania się na to, czy nie zepsuje to relacji między mną a urzędnikami.

Co się tyczy tych relacji, to co prawda po 2 tygodniach od wyrażenia przeze mnie sprzeciwu wobec kierowanych wobec mnie manipulacyjnych, niezgodnych z prawdą, niestosownych i pejoratywnych określeń - dyrektor biura ds. organizacji pozarządowych pan Paweł Szczyrski przeprosił mnie, jednakże tylko w zakresie niestosowności i niewłaściwej formy tych uwag; nie wycofując się z samych kierowanych wobec mnie publicznie zarzutów i nie przyznając, że do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych doszło z wyłącznej winy jego i/lub pracowników jego biura.



W kolejnym wpisie postaram się zamieścić złożoną przeze mnie skargę do WSA oraz treść niektórych z zadanych przeze mnie urzędowi pytań i odpowiedzi, które od niego uzyskałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz